Wspomnienia z wakacji – Dąbki opcją na wspaniały urlop

Czy warto wybrać się do wsi Dąbki na swój urlop? Przyznam szczerze – ja tam się wybrałam i nie żałuję. Moja praca polega na ciągłym byciu w ruchu, dlatego dla odmiany poszukiwałam spokojnej miejscowości, w której mogłabym się zregenerować zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Dąbki mi w tym pomogły. Nie tylko dlatego, że to naprawdę niewielka wieś, ale przede wszystkim ponieważ jest to wieś uzdrowiskowa – gdzie nie ma hałasu, a za to nacisk kładziony jest na aktywny tryb życia. Z zakwaterowaniem nie było najmniejszych problemów. Noclegi  w Dąbkach są jednymi z najbardziej niepowtarzalnych w swej architekturze i wystroju wnętrz – mówię tu zwłaszcza o prywatnych kwaterach – a ich właściciele jakby ścigali się między sobą, kto będzie miał lepszy i ciekawszy pomysł (więcej o noclegach: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,dabki,0.html). Czy jest to walka o klienta? Zdecydowanie nie, bo w Dąbkach mieszka na stałe tylko 285 osób, za to noclegów przygotowanych jest na tysiące zwiedzających. Właściciele wiedzą, że komfort dla turysty jest rzeczą najważniejszą.

Podczas mojego pobytu miałam okazję wziąć udział w bardzo wyzywających Porankach z Aerobikiem i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Od tego czasu podjęłam decyzję codziennie rano przed pracą wdrażać ćwiczenia w codzienny plan zajęć. Niezmiernie ciekawe były także Jarmarki Produktów Regionalnych. Każda kobieta przepada chyba za słodyczami, dlatego też Festyn Słodkości zupełnie podbił moje serce i sprawił, że miałam kilka dodatkowych powodów do pozostania aktywną na urlopie. Akurat miałam to szczęście, że podczas mojego pobytu przez większość czasu panowała świetna pogoda i dużo słońca. Często wybierałam się na piaszczystą plażę, która była niesamowicie piękna i zadbana. Z przyjemnością stąpałam po tym piasku moimi bosymi stopami. Pomimo wielu kuracjuszy i turystów nie sprawiała ani trochę wrażenia przeludnionej, a wręcz przeciwnie. Zdecydowanie polecam wszystkim serdecznie to miejsce. Ponadto, jeden z moich urlopowych dni poświęciłam na skorzystanie ze szlaku rowerowego. Za dosłownie grosze wynajęłam rower i przejechałam niewielki szlak rowerowy długości 5, 5 kilometra z Dąbek do Dąbkowic. Przebiegał on wzdłuż brzegu jeziora Bukowo i oferował niesamowite widoki. Oprócz niego istnieje jeszcze jeden, zwany Pętlą Szlaku Cystersów, z tym, że ten jest długi na 23 kilometry i kończy się w Dąbkach. Podsumowując – czy poleciłabym Dąbki jako idealne miejsce na wypoczynek? Zdecydowanie tak!

 

Jarosławiec – wakacje pod znakiem ryby

Podczas pobytu w Jarosławcu trudno nie zauważyć, że kluczową rolę w życiu tej wioski odgrywa rybołówstwo. Wiążą się z tym przeróżne ciekawostki turystyczne, które dla mieszczuchów stanowią ogromną atrakcję. Przyjrzyjmy się, jak spędzić udany urlop pod znakiem ryby w tej przyjemnej miejscowości.

Od stuleci głównym źródłem dochodu mieszkańców tej wsi były połowy ryb oraz zbieranie bursztynu. Mimo, że obecnie największe zyski przynosi turystyka, tradycja rybołówstwa wciąż żyje wśród lokalnej ludności. Podczas spaceru wzdłuż brzegu morza spacerowicze dostrzegą kolorowe rybackie kutry na przystani, które podczas korzystnej pogody wypływają w morze i powracają wypełnione darami natury.

Większość złowionych rybek idzie na przerób, ale część trafia do okolicznych jadłodajni i smażalni, które szczycą się pysznymi i zdrowymi potrawami rybnymi, przyciągającymi tłumy turystów w letnim sezonie. Ci, którzy wolą sami przygotować danie według swoich preferencji kulinarnych, mogą zakupić świeże ryby od powracających z połowu rybaków na przystani. Wiele apartamentów i pensjonatów oferuje klientom dostęp do wyposażonej kuchni, grilla oraz noclegi. Jarosławiec to wspaniałe miejsce dla koneserów dań z ryb.

Nad bezpieczeństwem żeglarzy czuwa zabytkowa latarnia morska z czerwonej cegły pokrytej glazurą i ozdobnymi gzymsami. Działa ona od 1829 roku, a przy dobrej pogodzie jej światło można dostrzeć z morza z odległości aż 24 mil morskich. Na górze znajduje się taras widokowy, z którego można oglądać panoramę okolicy. Doskonale widać zarówno morze, jak i pobliskie jeziora oraz lasy.

Ci wczasowicze, którzy chociaż przez chwilę pragną poczuć się jak rybacy na kutrze, mogą skorzystać z przejażdżek po morzu stateczkami wycieczkowymi. Pod opieką przewodnika podczas kilkugodzinnego rejsu letnicy poczują morską bryzę na twarzy, zobaczą fale rozbijające się o majestatyczne skalne klify, wydmy porośnięte unikalnymi, chronionymi roślinami oraz piękne, piaszczyste plaże.

Wędkarze, którzy pragną sprawdzić się na morzu lub okolicznych wodach śródlądowych chętnie skorzystają z wypraw na ryby, organizowanych przez doświadczonych lokalnych poławiaczy. Do wyboru są połowy dorsza na morzu, wypływanie na jeziora oraz okoliczną rzekę Wieprzę. W obecności kogoś, kto wskaże najlepsze łowiska i wypróbowane przynęty, przygoda wędkarska pozostawi niezapomniane wspomnienia w letnikach.

Dobra oferta noclegów w Jarosławcu przyciąga koneserów potraw z ryb, miłośników żeglugi i wędkarstwa oraz chętnych do zwiedzania zabytkowej latarni i barwnych kutrów rybackich. Warto już dzisiaj zainteresować się wakacjami pod znakiem ryby w tej pięknej miejscowości.

Sezon letni w Polańczyku.

Fajne wakacje to takie, z których nie chcemy wracać do domu, gdzie czekają na nas codzienne obowiązki. Aby tak było trzeba sobie wybrać odpowiednie miejsce na spędzenie udanego urlopu. Bez wątpienia letni pobyt w Polańczyku będzie stanowił idealne miejsce ku temu. Jeżeli zależy nam na tym, aby nasi najbliżsi spędzili fajny i sympatyczny wypoczynek, to koniecznie zarezerwujmy nocleg w Polańczyku. Jest tu wiele możliwości, które stanowią o tym, że każdy, kto tu przyjeżdża jest niezwykle urzeczony tym przepięknym miejscem, które jest usytuowane w województwie podkarpackim.

Miejscowość ta słynie z malowniczych krajobrazów, które to potrafią stanowić dodatkowy bodziec ku temu, by chcieć tu przyjechać na dłużej. Znajduje się tu bardzo dużo zieleni, a przede wszystkim Polańczyk jest usytuowany nad Soliną. Jej uroki zaś zostały docenione prze wybitnego piosenkarza, który opiewał zielone wzgórza.

Wspaniale jest wybrać się tutaj na żaglówki, zwłaszcza, iż znajduje się tutaj niezwykła atmosfera dla osób uprawiających sporty wodne. Mają tu doskonałe warunki, które powodują, iż przyjeżdża tu wielu miłośników plażowania. Bez wątpienia przyczynia się do tego atut, jakim dysponuje Polańczyk w postaci przepięknych plaż. Ta miejscowość agroturystyczna, która jest położona w Bieszczadach, jest znana powszechnie jako bardzo popularny kurort uzdrowiskowy. Dzięki temu wielu ludzi przyjeżdża tu zmęczonych i chorych, zaś wyjeżdżają zregenerowani i peł ni sił. Korzystając z olbrzymich zasobów, jakie posiada to miasteczko i które potrafią wielu ludziom przywrócić siły witalne, koniecznie zatem trzeba tu przyjechać choć na kilka dni w lecie i delektować się tym, co najlepsze.

Wspaniale spędzony czas nad Soliną, pośród przepięknych malowniczych krajobrazów Bieszczad, które wyglądają jakby pochodziły z ciepłych, egzotycznych krajów. Warto przy tym wiedzieć, iż wakacje w Polańczyku to wydatek, na który stać każdego. Można tu wynająć zarówno kwatery prywatne, jak też i elegancki hotel. Restauratorzy zapraszają turystów na sezon. Warto tutaj odwiedzić różne atrakcyjne zakątki, które sprawiają, że poczujemy się jak nowo narodzeni.

Jest tu pełno zabytków, które stanowią dopełnienie luksusu, jakie fundują nam Bieszczady. Warto przy tym wiedzieć, że góry te są zaliczane do jednych z najbardziej dzikich oraz tajemniczych fragmentów naszego kraju. Są one niezwykle widokowe i zachwycające. Jezioro Solińskie ma bogatą przeszłość. Warto wybrać się tutaj nad zaporę, czy też popływać. Polańczyk jest jednym z największych ośrodków wypoczynkowych w kraju. Z pewnością największym skupiskiem hoteli, sanatoriów oraz kwater które dają znakomite szansę wypocząć nad jeziorem Solińskim.

Krynickie pijalnie wód

Krynica Zdrój to jeden z najważniejszych i najpopularniejszych ośrodków uzdrowiskowych w Polsce. Zlokalizowana jest w Beskidzie Sądeckim, a dokładnie w dolinie potoku Kryniczanka. Pierwotnie miasto istniało pod nazwą Krzenycze, a wzmianki o nim pojawiają się już w XVI wieku. Położone jest w malowniczej okolicy, wśród wzgórz Góry Parkowej, Krzyżowej oraz Jasiennika. Miasto lubiane jest przez kuracjuszy ze względu na swoje walory uzdrowiskowe, ale także za położenie wśród gór, rzek i lasów. Wszystko razem sprawia, że Krynica jest idealnym miejscem na wypoczynek i zdrowotną kurację. Zachęca też sama lokalizacja i rozbudowana baza noclegowa.

Najbardziej znana jest oczywiście z pijalni wód mineralnych. A tych jest tutaj pod dostatkiem. Każda z nich to osobne miejsce i osobna historia, ale dopiero wszystkie razem stanowią o wspaniałości tego miejsca. Najstarsza z nich to drewniana pijalnia "Słotwinka". Ten obiekt zdrojowy powstał już w 1806 roku. Na początku znajdowała się ona na miejscu obecnej Głównej Pijalni, na krynickim deptaku. Wraz z początkami drugiej połowy XIX wieku została przeniesiona do obecnej lokalizacji. Kuracjusze mają możliwość degustacji wód w Starych Łazienkach Mineralnych. Można tam znaleźć takie wody jak: Jan, Słotwinka, Tadeusz, Zdrój Główny, Zuber. Pijalnia Główna to nie tylko obiekt uzdrowiskowy. To miejsce krynickiej gorączki, gdzie na łącznej powierzchnia ponad 4500 m², można znaleźć sale widowiskowe z licznymi koncertami i wydarzeniami kulturalnymi. Jest tu także wspaniały ogród zimowy z egzotyczną roślinnością oraz wiele innych sklepików i butików z pamiątkami i produktami z regionu. Kolejna na liście jest pijalnia Jan-Józef, która mieści się na terenie Parku Zdrojowego, na tzw. Janówce, u podnóża Góry Parkowej. Ten mały budynek znajduje się w malowniczym parku. Na początku funkcjonowania stały tutaj dwa niezależne pawilony. Tak jak osobne były dwa źródła – Jan i Józef. Obecnie pozostał tylko jeden pawilon, ale wciąż można tutaj spróbować obu wód mineralnych, a dodatkowo umilić sobie czas wystawą obrazów wewnątrz pijalni. Zdrój Józef kiedyś nazywał się Dudzik, ale jego nazwę zmieniono, aby upamiętnić Józefa Merunowicza, obecnego zarządcę Departamentu Sanitarnego Namiestnictwa we Lwowie, który dla Krynicy był człowiekiem wielce zasłużonym. Drugie źródło swoją nazwę zawdzięcza Panu Janowi, który dostarczał wodę kuracjuszom uczestniczącym w zabiegach borowinowych.

Urlop nad polskim morzem – Ustka

Urlopowy sezon wakacyjny w pełni i na pewno wielu z nas nadal zastanawia się, gdzie w tym roku pojechać na zasłużony wypoczynek. Ze względu na zawirowania na arenie międzynarodowej i większe poczucie zagrożenia atakami terrorystycznymi, często rezygnujemy z wyjazdu zagranicznego, szczególnie dalszego. Jeżeli więc zdecydowaliśmy się spędzić swój czas wolny w Polsce, to naprawdę mamy z czego wybierać. Jednym z najpopularniejszych i najchętniej odwiedzanych, nie tylko w sezonie letnim, miejsc nad polskim morzem jest Ustka. Ta nieduża miejscowość położona jest między Darłowem a Rowami, około 20 km od Słupska, wokół ujścia rzeki Słupi do Bałtyku.

Planowanie wyjazdu zaczynamy oczywiście od znalezienia noclegu. Ustka oferuje nam bogatą bazę noclegową o różnorodnym standardzie [ciekawe propozycje noclegu znajdziesz w bazie Meteor]. Możemy wybierać spośród szerokiej oferty hoteli, pensjonatów, domków wczasowych i kempingów, także prywatnych pokoi gościnnych i apartamentów, a nawet sanatorium. Po znalezieniu i zarezerwowaniu noclegu, koniecznie powinniśmy zapoznać się z dostępnymi atrakcjami oraz kalendarium wydarzeń w sezonie wakacyjnym. Dzięki temu łatwiej będzie nam wybrać odpowiedni termin wyjazdu i zaplanować czas spędzony na miejscu. Ustka nie jest tylko miejscowością turystyczną ożywającą latem. Miasteczko ma bogatą historię, sięgającą XIV wieku, która miała znaczący wpływ na obecny wygląd i charakter miasta. Oprócz typowych rozrywek i atrakcji sezonu wakacyjnego, mamy możliwość poczucia ducha tej historii [ciekawe zabytki Ustki] w czasie spacerów po starszych dzielnicach miasteczka. „Stare miasto” Ustki – dzielnica pomiędzy ulicami Marynarki Polskiej i Kosynierów – ze względu na zachowany układ ulic najlepiej oddaje charakter tradycyjnej, kaszubskiej wioski rybackiej. W okolicach skweru im. Jana Pawła II zachowały się średniowieczne kamieniczki. Także w pobliżu portu możemy znaleźć budynki o dużej wartości historycznej, jak np. secesyjna siedziba Urzędu Celnego. Dla pasjonatów II wojny światowej – i nie tylko zresztą – interesująca będzie wyprawa do Parku Spotkań z Historią, który znajduje się na zachodniej części plaży. Park obejmuje cztery żelbetonowe, poniemieckie bunkry, w podziemiach których organizowane są m.in. wystawy tematyczne.

Atrakcyjna lokalizacja, bogata baza noclegowa, szereg atrakcji nie tylko w sezonie wakacyjnym, a także niepowtarzalny klimat to niewątpliwe zalety Ustki. Warto wybrać się tam, jeśli nie na długi urlop, to chociaż na weekendowy wypad nad morze.

Interesująca historia Łodzi

Jaką historię może mieć Łódź? Czy jest ona barwna i pełna ciekawych wydarzeń? Niestety fanów adrenaliny trzeba rozczarować. Miasto nie ma piorunująco ciekawej historii, oczywiście odnosząc się do polskich doświadczeń. W sumie jesteśmy przyzwyczajeni do jednego schematycznego ciągu wydarzeń w historii miast. Jak się ono prezentuje? Oczywiście najpierw musi być osada, później miasto otoczone murem z racji swojej coraz większej wartości politycznej i gospodarczej, następnie miasto zostaje całkowicie lub częściowo zniszczone wskutek działań wojennych, zaborów lub bitew by następnie zostać odbudowane i powoli lecz dynamicznie się rozwijać do dzisiejszego kształtu.

Oczywiście Łódź ma również swój wymiar turystyczny, dlatego bardzo łatwo jest znaleźć i łódzkie noclegi, hotele czy knajpy i restauracje. Miasto miało lekko pod górkę w swojej przeszłości – delikatnie rzecz ujmując. Początkowo była to nieduża wioska, w której mieszkańcy trudnili się drobnym rzemiosłem i rolnictwem. Oficjalnie miastem Łódź stała się w latach 70-tych XX wieku. Dokładnie w tym samym czasie miasto zaczęło nabierać ogólnokrajowego prestiżu jeżeli chodzi o handel i skrzyżowanie ważnych europejskich szlaków handlowych. To doprowadziło do gwałtownego wzrostu liczby mieszkańców oraz rozwoju łódzkiej bazy wypoczynkowej, która ze względu na swoją pojemność poszerzyła granice miasta i jeszcze bardziej zachęciła do przyjazdu. Szybki i dynamiczny rozwój miasta przerwały najazdy szwedzkie, dla których niestety nie było świętości, a przedstawiciele tego narodu niszczyli wszystko co napotkali na swojej drodze, bez względu na wartość. To spowodowało, że po niedługim czasie miasto znów zdegradowało się do stopnia wioski, w której mieszkało niecałe pięćset osób. Później było jeszcze trudniej, ponieważ Łódź stała się miastem nie należącym do Polski, dostała się w ręce Prus. Po niedługim czasie Łódź znów została włączona do polskich granic – konkretnie Księstwa Polskiego. Miasteczko powoli zaczęło się rozwijać przy okazji dbając również o rozwój turystyki, która miała promować to miejsce na arenie ogólnopolskiej, a nawet europejskiej.

Grzybowo – położenie, historia oraz ciekawostki

Grzybowo znajduje się w województwie pomorskim, w powiecie kościerskim. Miejscowość po raz pierwszy została wspomniana w księgach miejskich z 1320 oraz 1323 roku. Była to wtedy niewielka osada należąca do rycerza Arnolda de Gribowa. Ten kształt wsi niestety nie przetrwał – przypuszcza się, że dotknęła ją zagłada. Odbudowano ją w tym samym miejscu w 1822 roku.

Głównym powodem była eksploatacja torfu. Jego wydobycie miało bezpośredni wpływ na rozwój wioski. Kiedy na początku XX wieku eksploatacja znacząco zmalała, to samo stało się również z ilością mieszkańców – w 1939 roku było ich tutaj zaledwie 342. Torf był wydobywany głównie po to, by używać go jako materiału opałowego. W 1882 został także wprowadzony do celów leczniczych i te jego właściwości są wykorzystywane do dziś, między innymi w formie okładów z borowiny czy też kąpieli borowinowych.

W tej chwili jest to miejscowość głównie turystyczna. Może pochwalić się bezpośrednim dostępem do morza oraz piękną czystą plażą. Jest tutaj również bogata i wciąż rozwijająca się baza noclegowa. Liczne prywatne pensjonaty i kwatery oferują gościom miejsca na wakacyjny sen. Grzybowo jest znane głównie jako wspaniałe miejsce do odpoczynku, jednak nie każdy wie, że na tutejszej plaży znaleźć można skarby. Mowa o bursztynach.

Ich pochodzenia tak naprawdę nie znamy do dziś. Kiedyś przypuszczano, że powstają one w Bałtyku z żywicy drzew iglastych. W tej chwili istnieje teoria, według której bursztyny powstały w głębi lądu, a do morza przeniosły je ruchy kolejnych lodowców. Kiedyś bursztyn nazywano jantarem, dziś mówi się o nim jako o „złocie Bałtyku”. Na grzybowskiej plaży możemy je całkiem łatwo znaleźć. Najczęściej po jesiennych i zimowych sztormach są wyrzucane przez morze, wraz ze skorupkami małży, wodorostami i glonami. Najlepszym drogowskazem do nich będą dla nas poszukujące pokarmu mewy – warto zatem za nimi podążać. Jeśli będziemy mieli naprawdę duże szczęście, możemy natrafić nawet na tak zwane inkluzje czyli zatopione w żywicznej masie owady, kawałki roślin lub nasiona. Jest to nie lada gratka dla kolekcjonerów, dlatego warto przejść się po tamtejszej plaży.

Augustów – ciąg wydarzeń

Augustów jest ośrodkiem turystycznym o barwnej historii, która zaskakuje i inspiruje. Na początku swojego istnienia nie było to typowe miasto ze wszystkim co może sobie zażyczyć turysta, jednak w miarę upływu lat uzupełniało ono swoje zasoby w augustowskie bazy noclegowe (zobacz więcej pod adresem: meteor-turystyka.pl/noclegi,augustow), restauracje, kawiarnie i miejsca kulturalne oraz oczywiście to z czego słynie miasto – obiekty sportowe.

Podobnie jak większość polskich miast Augustów zaczynał od osad, w której mieszkały plemiona Jaćwingów. Osada i jej mieszkańcy zostali w XIII wieku "wyproszeni" z tych terenów przez Krzyżaków, a sama augustowska ziemia nie była zamieszkiwana aż do XV wieku. Na temat powstania samego miasta krąży wiele legend. Najbardziej popularna mówi o tym, że powstało ono wskutek "połączenia" się ze sobą rodów Zygmunta Augusta i Radziwiłłów. W XVI wieku w mieście powstał bardzo ważny obiekt – karczma. A jeżeli polskie miasto zaczyna od karczmy to już zostanie miastem rozrywkowym i turystycznym. Podobnie było w przypadku wielu nadmorskich kurortów. Wiek XVI był kompilacja dynamicznego rozwoju miasta i druzgoczących i wyniszczających działań wojennych, które często doprowadzały miasto do ruiny.

Wiek XVIII – jak to w Polsce był wiekiem, w którym miasto stało się własnością zaborców – Prus. Dopiero na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego, Augustów rozpoczął powolny jednak efektywny rozwój poprzez włączenie się do terenów Królestwa Polskiego. Powstało województwo augustowskie. Miasto powoli było modernizowane i stylistycznie przekształcane na klasycyzm. Powstanie listopadowe położyło kres dynamicznemu rozwojowi miasta. Było ono rozdzierane i zmieniało właścicieli zbyt często, aby utrzymać stały i efektywny rozwój. Na początku XX wieku Augustów trochę się "odkuł" z racji budowy tu linii kolejowej. Jednak miało to swoje ciemne strony, ponieważ wraz z rozwojem handlu, rozwijał się tez przemyt. Jeżeli chodzi o I i II wojnę światową to Augustów również nie miał łatwo – został on dotkliwie zniszczony. Miasto podczas wojny i tuż po jej zakończeniu było intensywnie rusyfikowane. Jeszcze po wojnie w mieście trwały łapanki i poszukiwania polskich żołnierzy. Tutaj również były tworzone obozy, w których przebywali polscy działacze. Tereny Augustowa były bardzo dobrym obiektem wojennym ponieważ z racji dużej ilości lasów i ukształtowania terenu, żołnierze mogli bez problemu ukrywać się i zakładać obozowiska.

Miejscowe atrakcje w Dźwirzynie

Polacy coraz częściej na wakacyjny urlop decydują wybrać się do swej pięknej i niejednokrotnie jeszcze nie odkrytej ojczyzny. Jednym z najczęściej odwiedzanych terenów bez wątpienia są obszary nadmorskie. Miejscem, które z roku na rok jest niezwykle popularnym w tym regionie jest Dźwirzyno. Ta niewielka wieś położona jest w województwie zachodniopomorskim, nie tylko u wybrzeża Morza Bałtyckiego, ale także nad wspaniałym jeziorem Resko Pomorskie. Turyści z wielką chęcią wybierają się w te regiony, gdyż oprócz wspaniałego mikroklimatu spotykają się tu z wielką sympatią i zrozumieniem. Właściciele obiektów noclegowych wychodzą tu naprzeciw wszelkim ich potrzebom i oczekiwaniom. Dźwirzyno, jak przystało na typowy letniskowy kurort posiada bogatą bazę turystyczną (zajrzyj pod odnośnik). Znajduje się tu wiele hoteli, pensjonatów, ośrodków wypoczynkowych czy też kwater prywatnych.

Miejscowość ta kusi niezwykle licznymi atrakcjami przeróżnego rodzaju. Znajdzie się tu coś zarówno dla miłośników aktywnego trybu życia jak i dla tych, którzy niezbyt cenią sobie wszelką aktywność fizyczną. W miejscu tym można wybrać się chociażby na popularną ścieżkę zdrowia, która ulokowana została na wydmach tuż przy ulicy Wyzwolenia. Na owej trasie umiejscowione zostały liczne przyrządy do ćwiczeń, z których można korzystać przy okazji ciesząc oczy wspaniałymi widokami. Na terenie tej uroczej wioski znajduje się wesołe miasteczko, które dostarcza niesamowitych wrażeń i sprawia, iż nawet dorośli czują się o przynajmniej 20 lat młodsi – przenoszą się we wspaniałe i beztroskie młodzieńcze lata. Na terenie Dźwirzyna (zajrzyj pod odnośnik) znaleźć też możemy liczne trasy nie tylko dla miłośników rowerowych wycieczek, ale także dla amatorów pieszych wypraw, którzy uwielbiają długie samotne spacery, w trakcie których mogą pomyśleć nieco o życiu, a także oddać się medytacji. Bez wątpienia każdy przyjeżdżający w te regiony wyjedzie stąd zrelaksowany i pełen pozytywnej energii do dalszego życia. 

Ciuchcia Retro – Nadmorska Kolej Wąskotorowa

Polskie Wybrzeże Bałtyckie może pochwalić się wieloma pięknymi miejscowościami, które są chętnie odwiedzane przez gości, zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Wielu turystów ma swoje ulubione letniska, które odwiedzają każdego roku. Szczególnym uznaniem letników cieszą się niewielkie wsie, które poza niezatłoczonymi plażami, mają też specyficzny klimat, który potrafi urzec każdego. Właśnie tego typu wioską jest Niechorze. Ta wieś licząca niecałe 1000 mieszkańców, w sezonie letnim zdecydowanie się zagęszcza, stając się prawdziwym nadmorskim kurortem. Na pobyt noclegowy w Niechorzu [http://meteor-turystyka.pl/noclegi,niechorze,0.html] decydują się zarówno rodziny z dziećmi pragnące wypoczywać w spokoju, jak i grupy przyjaciół szukających rozrywki, bowiem okolica ta ma do zaoferowania dla każdego coś ciekawego.

Niewątpliwą atrakcją, która przypadnie do gustu każdemu jest Nadmorska Kolej Wąskotorowa w zarządzie gminy Rewal, czyli tak zwana ciuchcia retro. Trasa kolei to Gryfice-Pogorzelica, przez Trzęsacz, Rewal, Śliwin i Niechorze, w którym to znajdują się dwie stacje – Niechorze oraz Niechorze Latarnia.

Ciuchcia Retro powstała w oparciu o Gryficką Kolej Wąskotorową, której historia sięga roku 1896. Wtedy to została uruchomiona pierwsza linia nadmorskiej wąskotorówki z Gryfic do Niechorza. Rozstaw torów wynosił początkowo 750 mm, ale w roku 1905 w celu usprawnienia transportu towarowego, poszerzono go do rozstawu 1000 mm.

Nadmorska wąskotorówka miała łącznie 300 km długości torów oraz 98 przystanków. Do dnia dzisiejszego zachowało się 175 km torów. W roku 1995 Gryficka Kolej Wąskotorowa została wpisana do rejestru zabytków, co uchroniło ją przed dewastacją. W roku 2002 gmina Rewal przejęła od PKP tabor, a w roku 2004 dzięki dotacjom z UE reaktywowała Nadmorską Kolej Wąskotorową.

Sezon, w którym jeździ kolejka trwa od 1 maja do 30 września. Pociągi w tym okresie kursują codziennie. Bilet na trasie Trzęsacz-Pogorzelica kosztuje 16 PLN (w okresie od 20 czerwca do 20 sierpnia – 18 PLN).