W cieniu dawnych wulkanów – Góry Kaczawskie

Góry Kaczawskie to jeszcze bardzo mało uczęszczany pod względem turystycznym region Śląska. Nie ma tutaj obłożenia charakterystycznego dla znanych kurortów, uzdrowisk czy miasteczek bogatych w liczne atrakcje turystyczne. Szkoda, gdyż Góry Kaczawskie są niezwykłe – nie dość, że kryją w sobie wygasłe wulkany, to jeszcze obfitują w zamki i miejscowości bogate w zabytki. Lokalna baza noclegowa dopiero się rozwija – szacuje się, że w ciągu kilku lat nastąpi tutaj rozwój turystyki. Obecnie noclegi w Górach Kaczawskich to niepowtarzalna szansa na wypoczynek wśród natury, poszukiwanie przygód i skarbów – okolica ta nadal nie jest do końca zbadana.

W Krainie Wygasłych Wulkanów

Każdy Polak wie o wulkanach położonych we Włoszech czy w innych krajach Europy, natomiast mało który wie o wulkanach znajdujących się na Śląsku. Najstarsze skały w Górach Kaczawskich liczą sobie ponad pięćset milionów lat – przez ten ogrom czasu można było "wyłapać" trzy okresy aktywności wulkanicznej w tych górach, wchodzących w skład Sudetów Zachodnich. Dowodem na tę aktywność są chociażby agaty. Inne zdarzenia geologiczne spowodowały występowanie szmaragdów, rubinów, granatów, pirytów, kryształów górskich czy nawet złota, które jest domeną Złotoryi. Znajduje się tam nieczynna Kopalnia Złota Aurelia, która położona jest na zboczach Góry Świętego Mikołaja. Kopalnia ta jest źródłem wielu tajemnic i stale podlega eksploracji – nie dopuszcza się myśli, że jej zasypane korytarze mogą prowadzić donikąd.

W drodze do wulkanicznych płatków róży

Jednym z najciekawszych powulkanicznych miejsc jest „Śląska Fudżijama” czyli Ostrzyca, której bazaltowy stożek powstały w wyniku wypływu lawy był obiektem kultu słońca za czasów kultury łużyckiej. Innym miejscem wartym uwagi jest zbudowany najprawdopodobniej w XII wieku na powulkanicznym bazaltowym wzgórzu Zamek Grodziec. Jest on położony na kompletnym odludziu i odbywają się na nim doroczne turnieje rycerskie. Zamek ma swoją Białą Damę, która jest duchem nieszczęśliwie zakochanej kobiety w dowódcy wojsk z okresu wojny trzydziestoletniej – odrzucona w przypływie zemsty dokonała haniebnego czynu: wpuściła nocą na zamek nieprzyjacielskie wojska, za co została strącona z wieży. Innym wulkanem jest Wilcza Góra, w której układ słupów bazaltowych przypomina płatki róży. To w jej okolicy zbójnik Czarny Krzysztof miał ukryć swoje wielkie skarby, które do tej pory nie zostały przez nikogo odnalezione.

Wakacyjne Karkonosze

Karkonosze są stworzone dla tych, którzy chcą odpocząć od gwaru wielkich miast. Ta turystyczna ostoja pomieści wielką rzeszę turystów. Mimo, że tylko w przybliżeniu jedna piąta Karkonoszy znajduje się po stronie polskiej, to zjawia się tu cały ogrom urlopowiczów o każdej porze roku – mówi się nawet o milionowych liczbach. Wydaje się, że skoro tyle ludzi wybiera się w Karkonosze, to najwyraźniej naprawdę warto chociaż raz w swoim życiu pojawić się w tych stronach! Tym bardziej, że noclegi w Karkonoszach kuszą wygodą, bezpieczeństwem i tym, że jako turysta będziesz miał zapewniony komfort i absolutnie wszystko, czego potrzebujesz {oferty np. na stronie Meteor). Baza noclegowa jest rozbudowywana – z roku na rok pojawia się coraz większa liczba fantastycznych noclegów. 

Dlaczego tylu ludzi wybiera się do Karkonoszy i co jest tu takiego ciekawego? W zasadzie to nie wiadomo od czego zacząć, bo tyle jest tutaj atrakcji. Przede wszystkim wiele ciekawych atrakcji ma swój początek lub znajduje się w Szklarskiej Porębie. Miejscowość ta jest świetnym punktem wypadowym i warto w niej się zatrzymać. Dzięki temu możesz wyruszyć na szlak kamiennych drogowskazów – jedynych takich w Polsce. Nie pozwolą one zgubić Ci się na trasie, na pewno przeżyjesz niesamowitą przygodę i do tego – będziesz mógł podziwiać interesującą rzeźbę w kamieniu. Innymi rzeczami, jakie napotkasz na szlaku, są na przykład wodospady. A zwłaszcza jeden z nich jest godny naszej uwagi – Wodospad Kamieńczyka. Ot taka ciekawostka, że właśnie w tym miejscu nagrywano jedną ze scen kultowego filmu Opowieści z Narni – jeżeli ktoś jest fanem tych filmów, zdecydowanie powinien udać się w to miejsce. Dlaczego jeszcze Karkonosze? Lista powodów jest nieskończona, ale nie o to chodzi, by pisać zbyt rozwlekle na temat rzeczy, które w zasadzie możesz i powinieneś zobaczyć sam.

Historia Bieszczad – Solina

Zwane czasem „Morzem Bieszczad” Jezioro Solińskie jest miejscem jedynym w swoim rodzaju. Brzegi tego jeziora tworzy wiele małych zatok, przypominających norweskie fiordy. Do największych ośrodków wypoczynkowych nad jeziorem zalicza się wieś Solina, w której istnieje rozwinięta baza noclegowa (Solina noclegi – przykład z bazy Meteor) – pola namiotowe, apartamenty czy ośrodki wczasowe to tylko niektóre z miejsc, gdzie możemy zarezerwować noclegi. Solina jest także ceniona, ze względu na korzystne położenie, jako dobra baza wypadowa do dłuższych wycieczek, w trakcie których zobaczyć możemy inne atrakcje, liczne w tej okolicy. Cerkwie są jednym z elementów charakterystycznych dla Bieszczad. Niewiele jest miejsc w Polsce, gdzie spotkamy ich tyle na tak niewielkim obszarze. Te, które przetrwały do dzisiaj są często odrestaurowane i czarują swoim urokiem.

W niedalekiej odległości od Soliny znajdziemy wieś Bereźnica Wyżna z drewnianą cerkwią. Tu zobaczyć możemy piękne ikony, które ocenia się na ponad 300 lat. Inna drewniana cerkiew znajduje się w Górzance, która szczyci się jedynymi w swoim rodzaju płaskorzeźbami świętych. Dla osób zainteresowanych tematem na pewno ciekawym miejscem będzie Park Miniaturowych Świątyń w Myczkowicach. W tym miejscu, prowadzonym przez Centrum Kultury Ekumenicznej, znajdziemy ponad setkę makiet różnych bieszczadzkich świątyń. Zarówno tych leżących obecnie w Polsce, jak i na Ukrainie i Słowacji.

Obok Soliny znajduje się także wieś Bukowiec, przez wieki będąca podręcznikowym przykładem współżycia ze sobą przedstawicieli wielu kultur i narodowości. Niestety przez wojnę wieś straciła swój charakter, ale do dzisiaj możemy tu znaleźć fragmenty dawnych świątyń, które są świadkami tej historii.

Koło Soliny znajduje się także miejsce, które przypadnie do gustu miłośnikom geologii i geoturystyki. We wsi Bóbrka znaleźć można potężny kamieniołom, w którym wydobywano piaskowiec, służący do budowy zapory oraz towarzyszących jej zabudowań. Po zakończeniu wydobycia powstał tutaj rezerwat „Koziniec”, a na szczycie najwyższego wyrobiska kamieniołomu wyznaczony został punkt widokowy. Możemy stąd podziwiać panoramę Bieszczad z Jeziorem Myczkowskim oraz Solińskim na pierwszym planie.

Pijalnia wody radoczynnej – Świerardów Zdrój

Świeradów-Zdrój to znane dolnośląskie uzdrowisko. Pierwsze informacje o leczniczych właściwościach źródeł bijących w Świeradowie pochodzą już z roku 1572, a pojawiają się w książce lekarza z Berlina – Leonarda Thurneyssera. Przez kolejne wieki, te informacje były potwierdzane. W roku 1774 wykonano po raz pierwszy analizę składu chemicznego wód, a także wskazano medyczne ich zastosowanie. Już w połowie XVIII wieku zadbano o zakrycie źródła dachem, a kilkanaście lat później wybudowano w pobliżu dom przeznaczony dla gości. W okresie międzywojennym w Świeradowie-Zdroju, funkcjonowało już kilka zakładów uzdrowiskowych.

Właśnie z tego okresu pochodzi pijalnia wody radoczynnej

Zakład Kąpieli Radoczynnych oraz pijalnia zostały wybudowane w roku 1934 przez Paula Schmidta. Zakład wcześniej znany był pod nazwą Radiumbad. Historia powstania zakładu wiąże się ze znalezieniem przez Schmidta martwej żaby w jednym ze źródełek. Naukowiec zabrał żabę ze sobą i po roku stwierdził, że jej ciało nie uległo rozkładowi. To zmobilizowało go do przeprowadzenia badań wody, w wyniku których odkrył, że woda zawiera w sobie jony radu, który był odpowiedzialny za zmumifikowanie ciała żaby. Dalsze badania wykazały, że taka woda, ma dobroczynny wpływ na organizm ludzki. Woda z sześciu radonowych źródełek zbierana jest do jednego, dużego zbiornika, a potem doprowadzana do zakładu założonego przez Schmidta. Odkrycie źródeł radonowych przyniosło duży rozgłos i Świeradów stał się drugim po Lądku Zdroju miejscem, gdzie tego typu kuracje przeprowadzano.

Woda radonowa wykazuje bardzo szybkie lecznicze właściwości. Można ją stosować do inhalacji, kąpieli oraz do picia. Poleca się ją do leczenia takich schorzeń jak: nadciśnienie, miażdżyca, zatrucia i nieżyty żołądka, alergie oraz otyłość.

Ta wszystkie walory sprawiają, że noclegi w Świeradowie (info na Meteorze) są chętnie wybierane przez licznych kuracjuszy, szukających tu zdrowia.

Ciekawe miejsca w Żywcu

Żywiec to miasto położone w województwie śląskim, znane wielu osobom przede wszystkim z rozsławionego na całą Polskę browaru. To miejsce o tradycjach nie tylko piwnych. Można tam przyjechać w dowolnym momencie w roku, gdyż dzięki licznym atrakcjom tego miejsca na pewno nikt nie będzie mógł narzekać na nudę. Zwłaszcza latem, kiedy pogoda pozwala na chodzenie po górach oraz kąpiele w jeziorze, warto wybrać się do tego interesującego miasta.

Liczne atrakcje malowniczego Żywca

Wiele osób z pewnością rozpocznie zwiedzanie miasta od wizyty w Muzeum Browarnictwa. Z pewnością mało kto zdaje sobie sprawę, że na terenie Żywca piwo wytwarzane było już w średniowieczu, choć oczywiście sposób jego przygotowania i smak znacznie odbiegały od znanego dzisiaj trunku. W 1856 roku dzięki wkładowi księcia Albrechta Fryderyka Habsburga powstał browar, w którym rozpoczęto produkcję złocistego napoju. Rzecz jasna osoby odwiedzające muzeum nie mogą zapoznać się bezpośrednio z procesem produkcji piwa ze względu na kwestie higieniczne, jednak podczas wycieczki można poznać historię browarnictwa, a także dowiedzieć się co nieco na temat tego, jak aktualnie tworzony jest ten popularny napój. Po zwiedzaniu można skosztować trunku, osoby niepijące mogą poczęstować się sokiem. Wizyta w Muzeum Browaru z pewnością będzie ciekawą przygodą nie tylko dla amatorów piwa.

Oczywiście pobyt w Żywcu to nie tylko możliwość zapoznania się z historią browarnictwa, lecz zwiedzenia także innych równie interesujących obiektów. Jednym z nich jest Stary Zamek, który powstał w XVI wieku.  Jest on wyjątkowo ładny – wrażenie robią dziedziniec oraz krużganki. Dzisiaj w zamku swoją siedzibę ma Muzeum Miejskie, w którym można podziwiać rzeczy związane z historią miasta, a także zmieniane regularnie wystawy czasowe. W obiekcie są organizowane także wydarzenia kulturalne jak na przykład koncerty muzyki poważnej. Co ciekawe Zamek może stać się luksusową bazą noclegową w Żywcu dla mogących sobie na to pozwolić turystów, gdyż jest w nim przygotowany apartament.

Urlop w Żywcu

Chcąc przyjechać na urlop do Żywca można zatrzymać się w hotelu z basenem, pensjonacie czy prywatnej kwaterze. Ceny noclegów są bardzo zróżnicowane – od 20 do nawet 750 złotych za noc.

Wspomnienia z wakacji – Dąbki

Czy warto wybrać się do wsi Dąbki na swój urlop? Przyznamy szczerze – my tam się wybraliśmy i nie żałujemy. To naprawdę niewielka wieś, ale przede wszystkim jest to wieś uzdrowiskowa – gdzie nie ma hałasu, a za to nacisk kładziony jest na aktywny tryb życia. Z zakwaterowaniem nie było najmniejszych problemów. Noclegi  w Dąbkach są jednymi z najbardziej niepowtarzalnych w swej architekturze i wystroju wnętrz – mówimy tu zwłaszcza o prywatnych kwaterach – a ich właściciele jakby ścigali się między sobą, kto będzie miał lepszy i ciekawszy pomysł (więcej o noclegach: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,dabki,0.html). Czy jest to walka o klienta? Zdecydowanie nie, bo w Dąbkach mieszka na stałe tylko 285 osób, za to noclegów przygotowanych jest na tysiące zwiedzających. Właściciele wiedzą, że komfort dla turysty jest rzeczą najważniejszą.

Podczas naszego pobytu mieliśmy okazję wziąć udział w bardzo wyzywających Porankach z Aerobikiem i musimy przyznać, że bardzo nam się podobało. Od tego czasu podjęliśmy decyzję codziennie rano przed pracą wdrażać ćwiczenia w codzienny plan zajęć. Niezmiernie ciekawe były także Jarmarki Produktów Regionalnych. Każdy facet przepada chyba za słodyczami, dlatego też Festyn Słodkości zupełnie podbił nasze serca i sprawił, że mieliśmy kilka dodatkowych powodów do pozostania aktywną na urlopie. Akurat mieliśmy to szczęście, że podczas naszego pobytu przez większość czasu panowała świetna pogoda i dużo słońca. Często wybieraliśmy się na piaszczystą plażę, która była niesamowicie piękna i zadbana. Z przyjemnością stąpaliśmy po tym piasku moimi bosymi stopami. Pomimo wielu kuracjuszy i turystów nie sprawiała ani trochę wrażenia przeludnionej, a wręcz przeciwnie. Zdecydowanie polecamy wszystkim serdecznie to miejsce. Ponadto, jeden z naszych urlopowych dni poświęciliśmy na skorzystanie ze szlaku rowerowego. Za dosłownie grosze wynajęliśmy rowery i przejechaliśmy niewielki szlak rowerowy długości 5, 5 kilometra z Dąbek do Dąbkowic. Przebiegał on wzdłuż brzegu jeziora Bukowo i oferował niesamowite widoki. Oprócz niego istnieje jeszcze jeden, zwany Pętlą Szlaku Cystersów, z tym, że ten jest długi na 23 kilometry i kończy się w Dąbkach. Podsumowując – czy polecilibyśmy Dąbki jako idealne miejsce na wypoczynek? Zdecydowanie tak.

Jarosławiec – wakacje pod znakiem ryby

Podczas pobytu w Jarosławcu trudno nie zauważyć, że kluczową rolę w życiu tej wioski odgrywa rybołówstwo. Wiążą się z tym przeróżne ciekawostki turystyczne, które dla mieszczuchów stanowią ogromną atrakcję. Przyjrzyjmy się, jak spędzić udany urlop pod znakiem ryby w tej przyjemnej miejscowości.

Od stuleci głównym źródłem dochodu mieszkańców tej wsi były połowy ryb oraz zbieranie bursztynu. Mimo, że obecnie największe zyski przynosi turystyka, tradycja rybołówstwa wciąż żyje wśród lokalnej ludności. Podczas spaceru wzdłuż brzegu morza spacerowicze dostrzegą kolorowe rybackie kutry na przystani, które podczas korzystnej pogody wypływają w morze i powracają wypełnione darami natury.

Większość złowionych rybek idzie na przerób, ale część trafia do okolicznych jadłodajni i smażalni, które szczycą się pysznymi i zdrowymi potrawami rybnymi, przyciągającymi tłumy turystów w letnim sezonie. Ci, którzy wolą sami przygotować danie według swoich preferencji kulinarnych, mogą zakupić świeże ryby od powracających z połowu rybaków na przystani. Wiele apartamentów i pensjonatów oferuje klientom dostęp do wyposażonej kuchni, grilla oraz noclegi. Jarosławiec to wspaniałe miejsce dla koneserów dań z ryb.

Nad bezpieczeństwem żeglarzy czuwa zabytkowa latarnia morska z czerwonej cegły pokrytej glazurą i ozdobnymi gzymsami. Działa ona od 1829 roku, a przy dobrej pogodzie jej światło można dostrzeć z morza z odległości aż 24 mil morskich. Na górze znajduje się taras widokowy, z którego można oglądać panoramę okolicy. Doskonale widać zarówno morze, jak i pobliskie jeziora oraz lasy.

Ci wczasowicze, którzy chociaż przez chwilę pragną poczuć się jak rybacy na kutrze, mogą skorzystać z przejażdżek po morzu stateczkami wycieczkowymi. Pod opieką przewodnika podczas kilkugodzinnego rejsu letnicy poczują morską bryzę na twarzy, zobaczą fale rozbijające się o majestatyczne skalne klify, wydmy porośnięte unikalnymi, chronionymi roślinami oraz piękne, piaszczyste plaże.

Wędkarze, którzy pragną sprawdzić się na morzu lub okolicznych wodach śródlądowych chętnie skorzystają z wypraw na ryby, organizowanych przez doświadczonych lokalnych poławiaczy. Do wyboru są połowy dorsza na morzu, wypływanie na jeziora oraz okoliczną rzekę Wieprzę. W obecności kogoś, kto wskaże najlepsze łowiska i wypróbowane przynęty, przygoda wędkarska pozostawi niezapomniane wspomnienia w letnikach.

Dobra oferta noclegów w Jarosławcu przyciąga koneserów potraw z ryb, miłośników żeglugi i wędkarstwa oraz chętnych do zwiedzania zabytkowej latarni i barwnych kutrów rybackich. Warto już dzisiaj zainteresować się wakacjami pod znakiem ryby w tej pięknej miejscowości.

Sezon letni w Polańczyku

Fajne wakacje to takie, z których nie chcemy wracać do domu, gdzie czekają na nas codzienne obowiązki. Aby tak było trzeba sobie wybrać odpowiednie miejsce na spędzenie udanego urlopu. Bez wątpienia letni pobyt w Polańczyku będzie stanowił idealne miejsce ku temu. Jeżeli zależy nam na tym, aby nasi najbliżsi spędzili fajny i sympatyczny wypoczynek, to koniecznie zarezerwujmy nocleg w Polańczyku. Jest tu wiele możliwości, które stanowią o tym, że każdy, kto tu przyjeżdża jest niezwykle urzeczony tym przepięknym miejscem, które jest usytuowane w województwie podkarpackim.

Miejscowość ta słynie z malowniczych krajobrazów, które to potrafią stanowić dodatkowy bodziec ku temu, by chcieć tu przyjechać na dłużej. Znajduje się tu bardzo dużo zieleni, a przede wszystkim Polańczyk jest usytuowany nad Soliną. Jej uroki zaś zostały docenione prze wybitnego piosenkarza, który opiewał zielone wzgórza.

Wspaniale jest wybrać się tutaj na żaglówki, zwłaszcza, iż znajduje się tutaj niezwykła atmosfera dla osób uprawiających sporty wodne. Mają tu doskonałe warunki, które powodują, iż przyjeżdża tu wielu miłośników plażowania. Bez wątpienia przyczynia się do tego atut, jakim dysponuje Polańczyk w postaci przepięknych plaż. Ta miejscowość agroturystyczna, która jest położona w Bieszczadach, jest znana powszechnie jako bardzo popularny kurort uzdrowiskowy. Dzięki temu wielu ludzi przyjeżdża tu zmęczonych i chorych, zaś wyjeżdżają zregenerowani i pełni sił. Korzystając z olbrzymich zasobów, jakie posiada to miasteczko i które potrafią wielu ludziom przywrócić siły witalne, koniecznie zatem trzeba tu przyjechać choć na kilka dni w lecie i delektować się tym, co najlepsze.

Wspaniale spędzony czas nad Soliną, pośród przepięknych malowniczych krajobrazów Bieszczad, które wyglądają jakby pochodziły z ciepłych, egzotycznych krajów. Warto przy tym wiedzieć, iż wakacje w Polańczyku to wydatek, na który stać każdego. Można tu wynająć zarówno kwatery prywatne, jak też i elegancki hotel. Restauratorzy zapraszają turystów na sezon. Warto tutaj odwiedzić różne atrakcyjne zakątki, które sprawiają, że poczujemy się jak nowo narodzeni.

Jest tu pełno zabytków, które stanowią dopełnienie luksusu, jakie fundują nam Bieszczady. Warto przy tym wiedzieć, że góry te są zaliczane do jednych z najbardziej dzikich oraz tajemniczych fragmentów naszego kraju. Są one niezwykle widokowe i zachwycające. Jezioro Solińskie ma bogatą przeszłość. Warto wybrać się tutaj nad zaporę, czy też popływać. Polańczyk jest jednym z największych ośrodków wypoczynkowych w kraju. Z pewnością największym skupiskiem hoteli, sanatoriów oraz kwater które dają znakomite szansę wypocząć nad jeziorem Solińskim.

Krynickie pijalnie wód

Krynica Zdrój to jeden z najważniejszych i najpopularniejszych ośrodków uzdrowiskowych w Polsce. Zlokalizowana jest w Beskidzie Sądeckim, a dokładnie w dolinie potoku Kryniczanka. Pierwotnie miasto istniało pod nazwą Krzenycze, a wzmianki o nim pojawiają się już w XVI wieku. Położone jest w malowniczej okolicy, wśród wzgórz Góry Parkowej, Krzyżowej oraz Jasiennika. Miasto lubiane jest przez kuracjuszy ze względu na swoje walory uzdrowiskowe, ale także za położenie wśród gór, rzek i lasów. Wszystko razem sprawia, że Krynica jest idealnym miejscem na wypoczynek i zdrowotną kurację. Zachęca też sama lokalizacja i rozbudowana baza noclegowa.

Najbardziej znana jest oczywiście z pijalni wód mineralnych, a tych jest tutaj pod dostatkiem. Każda z nich to osobne miejsce i osobna historia, ale dopiero wszystkie razem stanowią o wspaniałości tego miejsca. Najstarsza z nich to drewniana pijalnia "Słotwinka". Ten obiekt zdrojowy powstał już w 1806 roku. Na początku znajdowała się ona na miejscu obecnej Głównej Pijalni, na krynickim deptaku. Wraz z początkami drugiej połowy XIX wieku została przeniesiona do obecnej lokalizacji. Kuracjusze mają możliwość degustacji wód w Starych Łazienkach Mineralnych. Można tam znaleźć takie wody jak: Jan, Słotwinka, Tadeusz, Zdrój Główny, Zuber. Pijalnia Główna to nie tylko obiekt uzdrowiskowy. To miejsce krynickiej gorączki, gdzie na łącznej powierzchnia ponad 4500 m², można znaleźć sale widowiskowe z licznymi koncertami i wydarzeniami kulturalnymi. Jest tu także wspaniały ogród zimowy z egzotyczną roślinnością oraz wiele innych sklepików i butików z pamiątkami i produktami z regionu.

Kolejna na liście jest pijalnia Jan-Józef, która mieści się na terenie Parku Zdrojowego, na tzw. Janówce, u podnóża Góry Parkowej. Ten mały budynek znajduje się w malowniczym parku. Na początku funkcjonowania stały tutaj dwa niezależne pawilony. Tak jak osobne były dwa źródła – Jan i Józef. Obecnie pozostał tylko jeden pawilon, ale wciąż można tutaj spróbować obu wód mineralnych, a dodatkowo umilić sobie czas wystawą obrazów wewnątrz pijalni. Zdrój Józef kiedyś nazywał się Dudzik, ale jego nazwę zmieniono, aby upamiętnić Józefa Merunowicza, obecnego zarządcę Departamentu Sanitarnego Namiestnictwa we Lwowie, który dla Krynicy był człowiekiem wielce zasłużonym. Drugie źródło swoją nazwę zawdzięcza Panu Janowi, który dostarczał wodę kuracjuszom uczestniczącym w zabiegach borowinowych.

Urlop nad polskim morzem – Ustka

Urlopowy sezon wakacyjny w pełni i na pewno wielu z nas nadal zastanawia się, gdzie w tym roku pojechać na zasłużony wypoczynek. Ze względu na zawirowania na arenie międzynarodowej i większe poczucie zagrożenia atakami terrorystycznymi, często rezygnujemy z wyjazdu zagranicznego, szczególnie dalszego. Jeżeli więc zdecydowaliśmy się spędzić swój czas wolny w Polsce, to naprawdę mamy z czego wybierać. Jednym z najpopularniejszych i najchętniej odwiedzanych, nie tylko w sezonie letnim, miejsc nad polskim morzem jest Ustka. Ta nieduża miejscowość położona jest między Darłowem a Rowami, około 20 km od Słupska, wokół ujścia rzeki Słupi do Bałtyku.

Planowanie wyjazdu zaczynamy oczywiście od znalezienia noclegu. Ustka oferuje nam bogatą bazę noclegową o różnorodnym standardzie [ciekawe propozycje noclegu znajdziesz w bazie Meteor]. Możemy wybierać spośród szerokiej oferty hoteli, pensjonatów, domków wczasowych i kempingów, także prywatnych pokoi gościnnych i apartamentów, a nawet sanatorium. Po znalezieniu i zarezerwowaniu noclegu, koniecznie powinniśmy zapoznać się z dostępnymi atrakcjami oraz kalendarium wydarzeń w sezonie wakacyjnym. Dzięki temu łatwiej będzie nam wybrać odpowiedni termin wyjazdu i zaplanować czas spędzony na miejscu. Ustka nie jest tylko miejscowością turystyczną ożywającą latem. Miasteczko ma bogatą historię, sięgającą XIV wieku, która miała znaczący wpływ na obecny wygląd i charakter miasta. Oprócz typowych rozrywek i atrakcji sezonu wakacyjnego, mamy możliwość poczucia ducha tej historii [ciekawe zabytki Ustki] w czasie spacerów po starszych dzielnicach miasteczka. „Stare miasto” Ustki – dzielnica pomiędzy ulicami Marynarki Polskiej i Kosynierów – ze względu na zachowany układ ulic najlepiej oddaje charakter tradycyjnej, kaszubskiej wioski rybackiej. W okolicach skweru im. Jana Pawła II zachowały się średniowieczne kamieniczki. Także w pobliżu portu możemy znaleźć budynki o dużej wartości historycznej, jak np. secesyjna siedziba Urzędu Celnego. Dla pasjonatów II wojny światowej – i nie tylko zresztą – interesująca będzie wyprawa do Parku Spotkań z Historią, który znajduje się na zachodniej części plaży. Park obejmuje cztery żelbetonowe, poniemieckie bunkry, w podziemiach których organizowane są m.in. wystawy tematyczne.

Atrakcyjna lokalizacja, bogata baza noclegowa, szereg atrakcji nie tylko w sezonie wakacyjnym, a także niepowtarzalny klimat to niewątpliwe zalety Ustki. Warto wybrać się tam, jeśli nie na długi urlop, to chociaż na weekendowy wypad nad morze.