Chyba lepiej wstawić ten komentarz tutaj, zatem z góry przepraszam za powtarzanie się ;) :
Tego typu prace trudno jest analizować bez znajomości kontekstu w jakim powstały. Czy mogę prosić o przybliżenie koncepcji? (Gdyby Pani mogła, proszę poinformować mnie na profilu, bo nie ma tutaj chyba mechanizmu powiadamiania o odpowiedziach na komentarze - a jestem zaintrygowana zestawem zdjęć, jaki Pani tu wystawiła).
Pozdrawiam.
Witam,
fotografie są dokumentacją zeszłorocznej wystawy w Centrum Wystawienniczo-Regionalnym Dolnej Wisły w Tczewie. Zestaw składa się z dwóch części: 1. fotografii pracy w formie, w jakiej była wyeksponowana i 2. wariacji okołomontażowych, czyli zapisu przemian.
A co do samej pracy... tak w telegraficznym skrócie:
"Równanie" to wieloelementową kompozycja będąca refleksją na temat codzienności. Segmenty składające się na pracę można ułożyć w dowolnej konfiguracji bez wpływu na wymowę pracy, podobnie jak powtarzane wciąż prozaiczne czynności składają się na większą całość, w której kolejność zdarzeń przestaje być istotna. Także towarzyszące temu okoliczności zlewają się w jedno. Jednak, kiedy przyjrzeć się wnikliwie, dostrzegamy, że "podobne" to nie "identyczne".
Pytanie
Tego typu prace trudno jest analizować bez znajomości kontekstu w jakim powstały. Czy mogę prosić o przybliżenie koncepcji? (Gdyby Pani mogła, proszę poinformować mnie na profilu, bo nie ma tutaj chyba mechanizmu powiadamiania o odpowiedziach na komentarze - a jestem zaintrygowana zestawem zdjęć, jaki Pani tu wystawiła).
Pozdrawiam.
równanie
fotografie są dokumentacją zeszłorocznej wystawy w Centrum Wystawienniczo-Regionalnym Dolnej Wisły w Tczewie. Zestaw składa się z dwóch części:
1. fotografii pracy w formie, w jakiej była wyeksponowana i
2. wariacji okołomontażowych, czyli zapisu przemian.
A co do samej pracy... tak w telegraficznym skrócie:
"Równanie" to wieloelementową kompozycja będąca refleksją na temat codzienności. Segmenty składające się na pracę można ułożyć w dowolnej konfiguracji bez wpływu na wymowę pracy, podobnie jak powtarzane wciąż prozaiczne czynności składają się na większą całość, w której kolejność zdarzeń przestaje być istotna. Także towarzyszące temu okoliczności zlewają się w jedno. Jednak, kiedy przyjrzeć się wnikliwie, dostrzegamy, że "podobne" to nie "identyczne".